Tagi

, ,

Witam po weekendowej przerwie. Tak jak myślałam weekend był długi i męczący, dobrze, że już się skończył;) Na odreagowanie stresów weekendowych musiałam coś uszyć, żeby się zrelaksować;) Interes lalkowy słabo się kręci a nie chcę zawalać domu lalkami, więc dzisiaj postanowiłam uszyć ubranie. Muszę zużyć tkaniny, które nagromadziły mi się w chwili ekstazy zakupowej;)

Oczywiście motyw lalkowy pozostaje:) Pierwszym eksperymentalnym jest sukienka dla Zuzi. Córcia ma „fazę” małej księżniczki, więc sukienka na każdy dzień musi być inna;) Oczywiście każdy musi się przy tym zachwycać, jaka piękna dama…Zatem dzisiejsza jest projektem Zuzi:) Zrobiłam bardzo prosty wykrój, żeby szybką ją uszyć, bo na samą wiadomość o sukience, Zuzia nie mogła się doczekać, każda przymiarka kończyła się płaczem, bo już chciała ją założyć;) Po kilku godzinach dobrnęłyśmy do końca i jest!:) Dziecko zadowolone, mama powiedzmy, że też;) Bo oczywiście w trakcie szycia naszła mnie ochota na nową maszynę;) Może kiedyś, a teraz trzeba się „męczyć” na tej którą mam;)

Po przemyśleniach weekendowych wpadłam na pomysł, że może zapytam Was o zdanie, ” Co myślicie o wyrobach hand made tzn o rękodziele ?” Jakoś tak naszły mnie chwile zwątpienia czy jest sens to szyć…i dalej się w to zagłębiać….

hymmm chyba chwilowo wena twórcza mnie opuściła… zmykam się zresetować;) hehe

aaaaaaaaa zapomniałam dodać dzisiaj Dzień Ojca, więc sto lat sto lat tatusiowie;)

Pozdrawiam Was serdecznie do następnego razu..

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Reklamy